wtorek, 11 maja 2010

anegdotka

Na wyśmienitej pomidorowej u kumpla złamała się łyzka , cała czwórka ryknęla śmiechem!

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

niech zgadnę kto gotował ;)

pozdrawiam Mostku :)

prosto z mostu pisze...

No zgaduj zgadula :P Kogo obstawiasz???? :P
Pozdrawiam mocno :D super że zaglądasz

Anonimowy pisze...

gotuje zawsze ten sam! ;) a może się mylę... chociaż wątpię ;P
:))

prosto z mostu pisze...

No oczywiscie że Bewucek!!!!!!! Pyszności, palce lizać :D , ja chcę naleśniki!!! Namów go by zrobił:P

Anonimowy pisze...

tadam! wiedziałam! ależ ja jestem nieomylna ;))
a o naleśnikach sam mi mówił więc się obawiam Mostusiu, że się musisz sam nauczyć je robić ;P

bwc pisze...

dygresja - Wiecie co?, mam kod "banan"
buhahaha

bew.

Anonimowy pisze...

oj jak ja lubię te dygresje ;P
a propos! cynku! zatem wskakuj na mojego banana ;) jakkolwiek to brzmi ;) heheheh